Oglądałem JJayJokera zanim to było modne

 

 

maxresdefault (1)

Miał ok. 500 widzów. Robił kilka serii Lets Play. Były tam jakieś Patapony na PSP (Pata Pata Pata Pon!). Najważniejsza oczywiście była ta minecraftowa. Był to typowy Lets Play, bez większych fajererków. Autor po prostu umiał zachęcić widza do oglądania swoją osobowością. Bo to osobowość Lets Pleyera była czymś co wyróżniało go na tle innych. Do dzisiaj pamiętam, że jeszcze nie znając mechaniki gry, bał się strasznie każdnego zombie, nie wspominając o creeperach. Były to czasy głębokiej bety, i gra rozwijała się i rozwijał się świat JJJokera. Nawet najdłuższe nudne kopanie było na tyle urozmaicone przez kozackie monologi. Pamiętam odcinek „Efekty długiej pracy”, w którym nie koncentrował się na budowaniu czegoś nowego, a ukazaniu nowych budowli z wielką świątynią na czele. Wtedy już zaczął się bum na JJayJokera i od tamtej pory robiło się coraz głośniej aż do pamiętnej śmierci scenicznej.

Michał Kucharczyk

Be the first to comment

Leave a comment

Your email address will not be published.




widżet się spierdzielił